Przepisy o samodzielnym powrocie dziecka ze szkoły. Na początek naszej analizy weźmiemy pod uwagę Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z artykułem 43 ust. 1 i 3 dziecko w wieku do lat 7 może korzystać z drogi wyłącznie pod opieką osoby, która osiągnęła co najmniej 10 lat. Co ważne, pod pojęciem „droga” znajdują się także Obowiązek szkolny a obowiązek nauki w Polsce. W Polsce nauka jest obowiązkowa do 18. roku życia. Mamy jednak dwa obowiązki edukacji – szkolny oraz nauki. Czym się one od siebie różnią? Obowiązek szkolny rozpoczyna się w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7. rok życia. Trwa natomiast do ukończenia szkoły podstawowej Krewni w linii prostej to rodzice, dzieci, dziadkowie, wnuki itd. Aby uzyskać obowiązek płacenia alimentów na swoją rzecz, rodzic lub rodzice muszą wnieść pozew do sądu o zasądzenie dla nich alimentów. Z kolei, aby sąd uwzględnił ten wniosek i zasądził alimenty na rodzica, rodzic powinien wykazać, iż znajduje się w niedostatku. Jeszcze jedno pytanie: czy rodzic ma prawo dysponować (przywłaszczać, zabierać) rzeczami, które dziecko kupiło samodzielnie i za własne pieniądze? 15-01-2011, 00:08 kikurek I tu właśnie pojawia się opiekun faktyczny, którym jest niania. Jeśli nasze dziecko nagle się rozchoruje, opiekun faktyczny może z naszym dzieckiem udać się do lekarza. Może wyrazić zgodę na badanie i być obecny podczas wizyty. Co więcej przepisy przyznają takie uprawnienie opiekunom, w razie podstawowych badań Jest to związane z leczeniem dziecka w kraju. Czy Dyrektor szkoły ma obowiązek przychylenia się do prośby rodzica o ED na tak krótki czas. Jaką Dyrektor szkoły ma pewność, że ED będzie realizowana w kraju – jak ją weryfikować. Jeżeli dobrze zrozumiałem, szkoła ma obowiązek w ED przekazania rodzicom podstawy programowej. chęć współpracy i podejmowanie odpowiednich działań ze strony rodziców, życzliwość i profesjonalizm nauczycieli, odpowiednie przygotowanie się do spotkań. Pamiętajmy, że im więcej sposobów (z uwzględnieniem ich różnorodności) na kontaktowanie się z rodzicami, tym większa pewność, że ważne informacje dotrą do wszystkich. E-dziennik nie jest obowiązkowy. Jego wdrożenie w szkole, jako alternatywy dla tradycyjnych dzienników jest jednak możliwe i regulowane dzięki Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 25 sierpnia 2017 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz rodzajów tej Obowiązek przedszkolny w Polsce. Roczne przygotowanie przedszkolne obowiązuje dzieci w wieku 6 lat. Rodzice mają obowiązek zapisać dziecko do przedszkola albo oddziału przedszkolnego w szkole, lub zapewnić mu możliwość spełnienia tego obowiązku w innej formie. Dodatkowo muszą zadbać o to, żeby dziecko regularnie uczęszczało na Co czwarty rodzic nie zagląda do szkoły swojego dziecka wcale lub wpada tylko czasami. Jeśli już przyjdzie na wywiadówkę, to albo się zawstydzi, albo wynudzi. Ministerstwu chodzi o n2Oc. Zgodnie z postanowieniami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, podstawą stosunków pomiędzy rodzicami a dziećmi jest wzajemny obowiązek poszanowania i wspierania Brzmi to bardzo górnolotnie, zwłaszcza że na pierwszy rzut oka nie jest obwarowane żadnymi sankcjami oraz nie precyzuje, na czym ten „wzajemny szacunek i wspieranie się” miałoby precyzuje jednak obowiązki małoletnich dzieci względem ich rodziców – określając, na czym ma polegać pomoc tym ostatnim:– pomoc we wspólnym gospodarstwie – jest to pojęcie szersze niż termin „gospodarstwo domowe” i może oznaczać także przedsiębiorstwo należące do rodziców, pomoc w prowadzeniu przez nich działalności gospodarczej, agroturystyki, zakładu mechaniki pojazdowej itp. Pomoc dziecka nie oznacza, rzecz jasna, zrzucenia na nie części obowiązków, lecz jedynie wykonywanie określonych czynności w tym zakresie. Pomoc w opiece nad rodzeństwem czy strasznymi członkami rodziny również mieści się w granicach wskazanych w ustawie. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego: „(…) pomoc ze strony dziecka musi odpowiadać fizycznym i duchowym siłom dziecka – a przy tym jest możliwa tylko wtedy, gdy nie ucierpi na tym jego wychowanie i zdobycie wykształcenia”2. Obowiązki dziecka nie mogą zatem przeszkadzać mu w nauce i wykonywaniu obowiązku szkolnego. Pomoc taka jest obowiązkiem dziecka, które mieszka z rodzicami i jest na ich przyczynianie się do utrzymywania rodziny – obowiązek ten dotyczy małoletniego, który pracuje już zarobkowo i mieszka u rodziców. Zgodnie z prawem, jeżeli takie dziecko ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania Należy podkreślić, że obowiązek dokładania się do kosztów utrzymania rodziny nie jest obowiązkiem alimentacyjnym i nie można go egzekwować sądownie ani w postępowaniu egzekucyjnym. Obowiązki wskazane w przepisach ustawy nie przewidują jednak żadnej sankcji za niedopełnianie tych obowiązków – wszystko zależy od wychowania dziecka i sposobu, w jaki rodzice egzekwują ich wypełnienie: dyscyplinowanie, ograniczenie kieszonkowego itp. Przypominam w tym momencie, że wszelka przemoc i stosowanie kar cielesnych w stosunku do dziecka są zakazane i przypadku, gdy rodzice nie radzą sobie samodzielnie z egzekwowaniem posłuszeństwa dziecka, można skorzystać z pomocy sądu opiekuńczego, którego ingerencja może przynieść dla dziecka korzyści wychowawcze. Sąd opiekuńczy może skierować wniosek rodziców do odpowiedniej instytucji lub organizacji pomocy społecznej, gdzie możliwe jest skorzystanie z porad psychologów i pedagogów w zakresie rozmów z trudnym dzieckiem, wzajemnego zrozumienia się i poprawy W niektórych przypadkach sąd opiekuńczy może orzec o pozbawieniu małoletniego uprawnienia do rozporządzania swoim zarobkiem, jeżeli rodzice wykażą, że nie wykonuje ono obowiązków związanych z przyczynieniem się do utrzymania lub wydać inne dyscyplinujące małoletniego zarządzenia. 1 Art. 87 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego2 Uchwała SN z dnia 28 czerwca 1989 r., III CZP 65/892 Art. 91 § 2 3 Art. 91 § 1 Art. 100 uważacie, że polskie prawo w odpowiedni sposób reguluje tę kwestię? Dajcie znać w komentarzu. Uczeń dostaje swój pisemny sprawdzian czy klasówkę do obejrzenia i omówienia tylko na lekcji. Nie może zabrać pracy do domu, żeby pokazać rodzicom. Nie wolno mu też jej fotografować ani zasady obowiązują od 1 września br. Dyrektorzy szkół musieli wprowadzić je do statutów placówek, by wypełnić to, czego wymaga nowelizacja ustawy o systemie oświaty z r. – Choć rozporządzenie jest nowe, my taką praktykę stosujemy już od lat – mówi Anna Kowalczyk, polonistka w Gimnazjum nr wielu rodziców, którzy dotąd nie mieli z tym do czynienia, jest to zaskoczenie. – Nie podoba mi się to – mówi Alicja Kozak, matka piątoklasisty z jednej w retkińskich podstawówek. – Jak mam się zapoznać z tym, co syn zrobił nie tak, jak mu pomóc? Nie mam czasu chodzić do nauczycieli!Wychowawcy tłumaczą, że jak praca zostaje w szkole, to nie ma ryzyka, iż dziecko ją zgubi, zniszczy czy np. coś na niej pozmienia.– To są dokumenty szkoły i mamy obowiązek je chronić – mówi Magdalena Stępień-Budka, nauczycielka muzyki w SP 149. – Prace uczniów gromadzimy w segregatorach i gdy rodzic chce je obejrzeć i omówić, może to zrobić na miejscu, z nauczycielem. Umawiamy się w dogodnym zwracają też uwagę na inne aspekty. Współcześnie powszechnym zjawiskiem są rozstania rodziców dziecka, ich życie w rozłączeniu, brak zainteresowania jednego z nich sytuacją dziecka, bądź przeciwnie – rywalizacja o nie. Powyższe jest źródłem licznych konfliktów, które dają o sobie znać także w relacji rodzice − szkoła. Rozwód, separacja małżonków bardzo często prowadzi do zmiany szkoły przez dziecko, co nie zawsze jest wynikiem konsensusu między rodzicami. Skłóceni rodzice mogą mieć również odmienne stanowisko odnośnie do tego, które z nich będzie podejmowało decyzje w sprawach szkolnych dziecka, kto ponosił będzie koszty nauki dziecka, kto będzie je przyprowadzał i odbierał ze szkoły, kto będzie chodził na wywiadówki. Stając w obliczu tego rodzaju impasu w relacjach rodziców, dyrektor, nauczyciel, pedagog, wychowawca muszą kierować się przede wszystkim przepisami prawa i umieć zastosować je w praktyce. Temu służyć będzie niniejszy cykl poradniczy, w którym jako pierwsze omówione zostanie prawo wyboru szkoły przez rodziców. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej oraz ustawa o systemie oświaty gwarantuje rodzicom prawo wyboru szkoły dla swojego dziecka. Prawo to obejmuje również możliwość przeniesienia dziecka do innej szkoły. Procedura formalna zapisania czy też przeniesienia ucznia do innej szkoły jest szkołom powszechnie znana, często jednak nieświadomość dotycząca prawa obojga rodziców do decydowania o wyborze szkoły dziecka sprawia, że procedura ta nie jest właściwie przeprowadzona. Na co winna zwrócić uwagę szkoła, realizując uprawnienia rodziców w tym względzie? POLECAMY Zgodne stanowisko rodziców Kodeks rodzinny i opiekuńczy w art. 97 stanowi: „§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania. §2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy”. Orzecznictwo i doktryna prawa rodzinnego zgodnie wskazują, że kwestia wyboru szkoły dla dziecka jest istotną sprawą dziecka, podobnie jak wybór imienia dziecka, decyzje co do leczenia go, wyjazdu za granicę, jego obywatelstwa, złożenia wniosku o paszport dla małoletniego dziecka. We wszystkich tych sprawach rodzice winni decydować wspólnie, zaś w braku porozumienia między nimi spór władny jest rozstrzygnąć jedynie sąd opiekuńczy. Jego postanowienie w jednej z kwestii będących istotnymi sprawami dziecka zastępuje oświadczenie rodziców. Jak wynika z powyższego, warunkiem umożliwienia rodzicom należytej realizacji prawa wyboru szkoły dla dziecka jest uwzględnienie stanowiska obojga z nich. Tak więc kwestie zapisania czy też przeniesienia ucznia do innej szkoły w praktyce winny być realizowane w obecności obojga rodziców, jeżeli zaś nie jest to możliwe – jedynie po przedstawieniu na piśmie zgody drugiego rodzica. Jeżeli autentyczność takiego pisemnego oświadczenia budzi jakiekolwiek wątpliwości, szkoła może zażądać oświadczenia z notarialnie potwierdzonym podpisem – wówczas notariusz, poświadczając autentyczność podpisu rodzica, przejmuje na siebie stwierdzenie tożsamości osoby składającej oświadczenie na piśmie, co daje gwarancję sporządzenia tego oświadczenia przez osobę na nim podpisaną. Częstą praktyką rodziców, mającą na celu zabezpieczenie się przed przeniesieniem dziecka do innej szkoły bez zgody i wiedzy jednego z nich, jest przedłożenie szkole pisemnego oświadczenia o braku zgody na przeniesienie dziecka do innej szkoły na wypadek ewentualnego wniosku drugiego rodzica. Oświadczenie takie jest dla szkoły wiążące, ponieważ w zakresie prawa wyboru szkoły dla dziecka konieczna jest jednomyślność rodziców. Szkoła po otrzymaniu takiego oświadczenia ma obowiązek odmówić przeniesienia dziecka do innej szkoły na wniosek drugiego z rodziców i poinformować, że otrzymała na piśmie oświadczenie o braku zgody na przeniesienie. Oczywiście, w sytuacji gdy jedno z rodziców dziecka nie żyje, do zapisania lub przeniesienia dziecka do innej szkoły wystarczający jest wniosek tylko jednego rodzica. Prawa do decydowania o wyborze szkoły nie należy przypisywać temu z rodziców, przy którym ustalono miejsce pobytu dziecka. Częstym błędem jest bowiem twierdzenie, że o dziecku decyduje ten rodzic, który sprawuje bezpośrednią pieczę nad dzieckiem, u którego dziecko zamieszkuje na mocy postanowienia sądu. Dysponowanie prawem decydowania w kwestii wyboru szkoły dziecka Wyjątek od konieczności uzyskania zgodnych stanowisk stron istnieje wówczas, gdy jedno z rodziców zostało pozbawione władzy rodzicielskiej lub jego władza rodzicielska jest ograniczona, zaś w katalogu zagadnień, o których może decydować, nie znajduje się prawo wyboru szkoły. Szkoła nie ma prawa uwzględniać zdania tego rodzica. Pozbawienie, jak i ograniczenie władzy rodzicielskiej orzeka w drodze postanowienia sąd rodzinny (a także sąd okręgowy w wyroku rozwodowym lub orzekającym separację małżonków), zaś strona, która się na takie postanowienie powołuje, winna okazać treść postanowienia (wyroku) sądu. Szczególną ostrożność zaleca się w relacjach z małżonkami skłóconymi, rozwiedzionymi lub też żyjącymi w separacji. Przede wszystkim, wzajemne zwaśnienie często prowadzi do odmiennych poglądów w zakresie wyboru szkoły dla dziecka, prób przeniesienia dziecka do innej szkoły bez wiedzy drugiego rodzica, prób rywalizowania o dziecko czy wreszcie złośliwego naruszania praw drugiego rodzica. Aby uniknąć zarzutów którejkolwiek ze stron, w każdej tego typu sytuacji należy położyć duży nacisk na uzyskanie zgody obojga rodziców, a nadto upewnić się, czy każde z nich ma prawo decydować w tym przedmiocie. W przypadku małżonków, względem których orzeczono separację lub rozwodników kwestia władzy rodzicielskiej rodziców z pewnością została stwierdzona wyrokiem sądu orzekającym rozwód lub separację, bowiem orzeczenie w tym przedmiocie stanowi obligatoryjny element wyroku. W stosunku do rodziców należących do tego grona zapisanie lub przeniesienie dziecka do innej szkoły można uzależnić od przedłożenia do wglądu wyroku sądowego, który z pewnością był wydany i owe kwestie reguluje. W przypadku zaś małżonków czy też rodziców żyjących w związkach nieformalnych zażądanie stosownego rozstrzygnięcia sądu nie stanowi adekwatnego rozwiązania, bowiem w kwestii ich władzy rodzicielskiej postanowienie sądu nie musiało zostać wydane, jeżeli ich władza rodzicielska nie wymagała do tej pory uregulowania. Tutaj więc jedynym sposobem weryfikacji pozostaje zapytanie każdego z rodziców, czy dysponują pełnią władzy rodzicielskiej i ewentualnie zweryfikowanie oświadczeń każdego z rodziców u drugiego z nich. Reasumując, w przypadku dwojga rodziców dysponujących pełnią władzy rodzicielskiej zapisanie dziecka do szkoły czy też jego przeniesienie go może nastąpić tylko w razie uzyskania od obojga rodziców oświadczeń w tym przedmiocie i upewnieniu się, że dysponują oni pełnią władzy rodzicielskiej, a w przypadku rodzica o ograniczonej władzy rodzicielskiej – upewnienia się, że w ramach ograniczenia władzy rodzicielskiej nie odebrano rodzicowi prawa do decydowania o wyborze szkoły. Te same zasady stosować należy względem opiekunów prawnych dziecka, którzy winni okazać zaświadczenie o opiece jako dowód sprawowania nad dzieckiem władzy rodzicielskiej. Pamiętać również należy o tym, że zapisania lub przepisania dziecka do innej szkoły nie mogą dokonywać babcie, ciocie i inne osoby niebędące rodzicami i opiekunami prawnymi, bowiem nie mają one prawa realizować władzy rodzicielskiej. Wyjątkiem jest działanie z umocowania rodziców, w ramach udzielonego przez nich pełnomocnictwa. W przypadku gdy prośba jest skierowana przez osobę inną niż rodzic lub opiekun prawny, pozytywne załatwienie sprawy winno być uzależnione od przedłożenia przez tę osobę pełnomocnictwa szczególnego − określającego wprost czynność, do której pełnomocnik został powołany, np. do przeniesienia dziecka z określonej szkoły do innej, z jednoznacznym określeniem, o jaką szkołę chodzi. Jeżeli pełnomocnictwo takie nie budzi wątpliwości, wówczas nie ma podstaw żądania od reprezentowanego rodzica dodatkowego oświadczenia, jeżeli jednak pełnomocnik nie reprezentuje obojga rodziców, wówczas nadal utrzymuje się konieczność uzyskania stanowiska drugiego z rodziców. W razie okazania pełnomocnictwa rodzajowego – do pewnego rodzaju czynności, np. „do reprezentacji w sprawach szkolnych dziecka”, z którego nie wynika wprost wola reprezentowanego rodzica, wniosek reprezentującego pełnomocnika można uwzględnić tylko wtedy, gdy udokumentuje na piśmie stanowisko reprezentowanego rodzica w kwestii, w której pełnomocnik zgłosił się z wnioskiem. Zachowanie formy pisemnej pełnomocnictwa i wszelkich oświadczeń jest zalecane dla celów dowodowych. To dobro dziecka jest naczelną zasadą i przesłaniem Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W sytuacji gdy ujawnia się konflikt rodziców na tle uczęszczania dziecka do określonej szkoły, nauczyciel, dyrektor, pedagog, wychowawca powinni zachęcać do samodzielnego rozwiązania go przez rodziców. Dobro dziecka To dobro dziecka jest naczelną zasadą i przesłaniem Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W sytuacji gdy ujawnia się konflikt rodziców na tle uczęszczania dziecka do określonej szkoły, nauczyciel, dyrektor, pedagog, wychowawca powinni zachęcać do samodzielnego rozwiązania go przez rodziców, bowiem konflikt ten z pewnością będzie rzutował niekorzystnie na sytuację dziecka i wykonywanie przez niego obowiązku szkolnego. Należy polecać w tym względzie skorzystanie z pomocy pedagoga szkolnego, a także instytucji pozaszkolnych – poradni rodzinnych, pedagogicznych, mediatorów. Brak możliwości porozumienia się rodziców w żadnym wypadku nie uprawnia... Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem ● Rodzice i dzieci muszą się szanować i respektować przysługujące im prawa ● Dzieci do ukończenia 18. roku życia powinny się liczyć ze zdaniem matki i ojca ● Rodzice i opiekunowie nie mają prawa stosować względem dzieci kar cielesnych Posłuszeństwo a prawa Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że w relacjach pomiędzy rodzicami a dziećmi to ci pierwsi mają więcej uprawnień. Mogą przecież kazać swoim pociechom chodzić do szkoły, odrabiać lekcje, sprzątać zabawki czy myć zęby. Ponadto mają prawo do wydawania zakazów. A tych zazwyczaj jest bardzo dużo. Mama czy tata może przecież zabronić dziecku oglądania określonych filmów, gry w pewne gry czy wychodzenia z domu po godzinie 20. Takie uprawnienia rodziców wynikają z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zawiera on zbiór zasad, którymi powinni kierować się w codziennym życiu zarówno rodzice, jak i ich pociechy. W kodeksie wyraźnie napisano, że dziecko musi się słuchać rodziców. – Dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską aż do osiągnięcia pełnoletniości. I do tego czasu musi liczyć się z ich zdaniem. I nie ma w tym zakresie wyjątków – wyjaśnia Ewa Milewska-Celińska, adwokat z Warszawy specjalizująca się w prawie rodzinnym. Z drugiej jednak strony rodzice zostali zobowiązani do działania zgodnego z dobrem dziecka. Tak więc wszelkie zakazy i nakazy ustalane przez dorosłych nie powinny zależeć od ich widzimisię, ale muszą przede wszystkim służyć dobru dziecka. – Rodzice mają prawo do wychowywania dziecka, ale muszą to robić z poszanowaniem jego godności i praw – podkreśla Ewa Milewska-Celińska. Dlatego też dziecko ma prawo do podejmowania samodzielnych decyzji, ale wówczas powinno wysłuchać opinii i zaleceń rodziców formułowanych dla jego dobra. – Nie oznacza to jednak, że dziecko może samodzielnie decydować, czy ma dziś iść do szkoły, czy nie – zaznacza Ewa Milewska-Celińska. Z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jasno wynika, że oprócz praw rodzice mają także obowiązki względem najmłodszych członków rodziny. Obowiązki dorosłych Muszą oni dbać o rozwój fizyczny i duchowy dziecka. Tak więc spoczywa na nich obowiązek zapewnienia najmłodszym warunków, które pozwolą im prawidłowo się rozwijać. Rodzice powinni – w miarę swoich możliwości finansowych – dostarczyć dziecku książki czy filmy, które pomogłyby mu we właściwym rozwoju duchowym. – Jeżeli chodzi o obowiązek zapewniania dzieciom możliwości realizowania ich pasji, to wszystko zależy od zasobności danej rodziny. Niektóre rodziny będą bowiem w stanie opłacić kilka zajęć pozalekcyjnych, a innych nie będzie na to stać – wyjaśnia Ewa Milewska-Celińska. I w takiej sytuacji dziecko nie może wymagać od rodziców, aby spełnili jego życzenie. Jednak rodzice nie mogą np. zabronić dziecku chodzić do szkoły czy bawić się z rówieśnikami. Kontakt z innymi dziećmi jest bowiem tak samo ważny dla ich rozwoju, jak kontakt z literaturą czy sztuką. Kształtowanie poglądów Warto jednak wiedzieć, że rodzice mają prawo wychowywać swoje pociechy zgodnie z własnymi wartościami i światopoglądem. Oznacza to, że mogą np. opowiadać dziecku o religii, którą sami wyznają. Rodzice nie mogą jednak nakazywać małoletniemu praktykowania określonego obrządku. Jak tłumaczy Ewa Milewska-Celińska, jeżeli jedno z rodziców jest wierzące, a drugie nie to niedopuszczalna będzie sytuacja, gdy np. żona za plecami męża ochrzci dziecko. – Rodzice powinni te kwestie uzgodnić wspólnie. Jeżeli nie są w stanie dojść do porozumienia – zrobi to za nich sąd – wyjaśnia adwokat Milewska-Celińska. Oczywiście uprawnienie rodziców do narzucania dziecku światopoglądu także ma swoją granicę. Chodzi tutaj o taki sposób widzenia świata przez rodziców, który mógłby prowadzić do sytuacji niebezpiecznych dla dziecka. Tak będzie w sytuacji, gdy np. religia wyznawana przez rodziców zabraniałaby wykonywania określonych zabiegów medycznych mających na celu ratowanie życia ich dziecka. Rodzice i opiekunowie mają zakaz stosowania wobec podopiecznych kar cielesnych. Jednakże to, że nie wolno bić dzieci, nie oznacza, że rodzice mają obowiązek bezstresowego wychowywania swoich pociech. Bez kar cielesnych – Można karać dzieci, stosując różnego rodzaju nakazy bądź zakazy – wyjaśnia Grzegorz Wrona, prawnik specjalizujący się w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i współpracujący ze Stowarzyszeniem „Niebieska Linia”. Wybrane przez rodzica zakazy i nakazy nie mogą jednak naruszać godności dziecka oraz polegać na zastraszeniu go. Można natomiast ograniczać dostęp pociech do pewnych dóbr (np. zakaz oglądania bajek w telewizji) lub ograniczyć swobodę wyboru (np. zakaz spotykania się z konkretnymi przyjaciółmi). Karą może być także zakaz jedzenia chipsów czy picia coli. Rodzice nie mają jednak prawa zabronić dziecku zjedzenia np. kolacji. – Jednym z podstawowych obowiązków rodziców jest bowiem dbanie o to, by dziecko było dobrze odżywione – wyjaśnia Grzegorz Wrona. Jeżeli dziecko uważa, że jego rodzic przekracza wyżej wskazane granice, powinno koniecznie znaleźć dorosłą osobę z najbliższego otoczenia i powiedzieć jej o swoim problemie. – Może to być pedagog szkolny, pani w świetlicy, rodzic koleżanki. Pokrzywdzone dziecko może też zadzwonić do telefonu zaufania i tam uzyskać poradę specjalisty – wyjaśnia Jolanta Zmarzlik, dyrektor Fundacji Dzieci Niczyje. Znalezienie dorosłej osoby, do której ma się zaufanie, jest lepsze niż bezpośrednie kierowanie się do fundacji, które działają na rzecz pokrzywdzonych dzieci. Tego typu organizacje mogą bowiem ingerować dopiero po uzyskaniu zgody rodzica. Jeżeli osoba jest niepełnoletnia na jakiekolwiek działania, które będą jej dotyczyć, potrzebna jest zgoda rodziców lub opiekunów. Jolanta Zmarzlik jednak uspokaja, że jeśli do drzwi fundacji zapukałoby pokrzywdzone dziecko, na pewno nie zostałoby pozostawione samo sobie. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję

czy rodzic ma obowiązek chodzić na wywiadówki